płyta warstwowa - fronty kuchenne warszawa - Sukienki wieczorowe - hosting - tworzenie stron www - lutownice - meble - baterie - wybielanie zębów warszawa - perfumy - Pozycjonowanie Google - NetBookBlog.pl - parkiety - więcej informacji

alveo | alveo Ludzkie myślenie » Rewolucja umysłu ludzkiego

Od czasu do czasu ludzie się uczą i zmieniają. Jak do tęgo dochodzi? Aby się uczyć na swych błędach, musimy być zdolni do tolerowania dysonansu tak długo, aby krytycznie i bez emocji zbadać sytuację. Mamy wtedy szansę przełamania cyklu działań, po którym następuję uspra wiedliwianie samego siebie, a z nim ? jeszcze intensywniejsze dzia łania. Załóżmy na przykład, że Mary zachowała się nieuprzejmie wobec swojego kolegi studenta. Aby to doświadczenie było dla niej pouczające, musi umieć przeciwstawić się potrzebie poniżenia swej ofiary. Idealnie byłoby, gdyby potrafiła tolerować dysonans na tyle długo, żeby powie dzieć: ?No dobrze, wybuchnęłam gniewem; zrobiłam rzecz okrutną. Jed nak to jeszcze nie świadczy o tym, że jestem złym człowiekiem. Pozwól cie mi pomyśleć, dlaczego to zrobiłam”. Jesteśmy w pełni świadomi tego, że łatwiej zalecać niż czynić. Wskazówka, jak przezwyciężyć trudności, zawarta jest w pewnym badaniu nad autoafirmacją, które omówiliśmy wcześniej (Steele, 1988). Załóżmy, że bezpośrednio po tym, kiedy Mary zachowała się okrutnie i zanim jeszcze poniżyła swą ofiarę, przypomnia ła sobie, że niedawno oddała krew dla Czerwonego Krzyża z myślą o ofiarach trzęsienia ziemi lub że ostatnio uzyskała bardzo dobry wynik na egzaminie z fizyki. To autoafirmacją prawdopodobnie spowoduje, że będzie mogła oprzeć się potrzebie zmniejszenia dysonansu. W konse kwencji Mary może powiedzieć: ?To prawda ? po prostu zrobiłam rzecz okrutną. Potrafię jednak także zachować się wspaniale, inteligen tnie i wielkodusznie”. Rzeczywiście, autoafirmacją może odgrywać rolę bufora poznawczego i chronić przed uległością wobec pokusy zaangażowania się w okrutne i niemoralne działanie. Pokazano to we wczesnym eksperymencie nad oszukiwaniem (Aronson, Mettee, 1968). W tym badaniu studenci wypeł niali najpierw test osobowości, a następnie otrzymywali fałszywą infor mację zwrotną, która była albo pozytywna (chodziło o chwilowe podnie sienie samooceny), albo negatywna (chwilowe obniżenie samooceny), lub nie otrzymywali w ogóle żadnej informacji. Zaraz po tym grali w karty i, oszukując bez ryzyka przyłapania, mogli wygrać okazały puchar. Wy niki były zaskakujące. Studenci z chwilowo podniesioną samooceną po trafili oprzeć się pokusie oszukiwania w znacznie większym stopniu niż studenci z pozostałych grup. Mówiąc krótko, chwilowe podniesienie samooceny uodporniało ich na taką chęć, ponieważ niemoralne zachowa nie byłoby bardziej dysonansowe niż w innych warunkach. Tak więc kie dy stanęli wobec pokusy, potrafili sobie powiedzieć: ?Wspaniali ludzie, tacy jak ja, nie oszukują”. I nie oszukiwali (zob. także Spencer, Josephs, Steele, 1993; Steele, Spencer, Lynch, w druku). Uważamy, że są to po krzepiające wyniki, ponieważ sugerują skuteczny sposób obrony przed pułapką racjonalizacji.

Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz